McDonald's Polska ma już 25 lat. Zobaczcie jak wygląda praca w restauracji

Elektroniczne dotykowe kioski, serwis do stolika, podział stref zamówień i odbiorów - te innowacyjne rozwiązania McDonald's testował w Polsce.

McDonald’s obchodzi 25-lecie swojej działalności w Polsce. Od czasu zbudowania pierwszej restauracji w Warszawie zmieniła się nie do poznania. Wciąż jednak jej znakami rozpoznawczymi są szybkość, jakość i innowacyjność.

Nowe rozwiązania testowane są z kolei w Polsce. To m.in. nowe produkty, czy sposób zamawiania i obsługi.
– To już nie są te czasy, gdy klient miał ściśle określoną listę kanapek. Kioski zamówieniowe dają szanse tworzenia burgerów według własnych upodobań i decydowania, w jaki sposób mają zostać obsłużeni – zauważa Krzysztof Kłapa, dyrektor ds. korporacyjnych McDonald’s Polska.

Od kilku miesięcy w dotykowych kioskach można tworzyć własne zestawy, czy wzbogacać kanapki o dodatki, których wcześniej nie było.
– Ja na przykład najbardziej lubię kanapkę Wieśmac. Wcześniej musiałem ją jeść w standardowej wersji, a teraz mogę mieć ją przyrządzoną na ostro – mówi Jacek Wyspiański, franczyzobiorca marki, który prowadzi we Wrocławiu sześć restauracji, m.in. przy ul. Bardzkiej.

Dawniej restauracje były wyposażone w lady grzewcze, na których burgery czekały na klientów. Teraz każde zamówienie realizowane jest ze świeżych produktów. Po złożeniu zamówienia sygnał dociera do kuchni, gdzie kanapka jest przygotowywana.

Zmienia się również sposób obsługi. Jedną z nowości jest serwis do stolika dostępny jak na razie w wybranych restauracjach, który także testowany był w Polsce.
– Dla komfortu naszych klientów rozdzieliliśmy również strefy zamówień i odbiorów. Unowocześniliśmy także sam sposób pracy. W tej chwili kasjerzy wyłącznie przyjmują zamówienia i służą radą gościom. Dawniej musieli kompletować zamówienia, nalewać napoje. Podział obowiązków, który wprowadziliśmy pozwolił nam zwiększyć szybkość obsługi, z której słynie McDonald’s. To niezwykle ważne, ponieważ bezpiecznie szacując, dziennie obsługujemy w Polsce 650 tysięcy osób – tłumaczy Krzysztof Kłapa, który obalił także kilka mitów krążących na temat jedzenia przygotowywanego w McDonald’s.

– Burgery wołowe są produkowane z polskiej wołowiny wyłącznie z przedniej ćwiartki. Mięso jest mielone w przemysłowym młynku, na formierce kształtowane w krążki i głęboko zamrażane. Zawierają jedynie około 18 proc. tłuszczu. Nic nie jest w tym procesie dodawane do mięsa. W takiej formie trafiają do restauracji – wyjaśnia Kłapa.

Kotlety smażone są na beztłuszczowych grillach wyłącznie we własnym tłuszczu, dzięki czemu gotowy hamburger zawiera jedynie 9 proc. tłuszczu. W trakcie smażenia dosypywana jest jedynie mieszanka soli i pieprzu. Do przygotowywania frytek służy z kolei olej roślinny.

Wszystkie lokale korzystają z jednej firmy logistycznej. Informacja z kas spływa na bieżąco do systemu, który prowadzi inwentaryzację w czasie rzeczywistym. Dzięki temu wiadomo, jaki jest stan magazynu i co zamówić.
– Menedżer sprawdza każdą partię termometrem igłowym. Jeśli nie zgadza się temperatura, czy coś jest nawet minimalnie zgniecione, to automatycznie składana jest reklamacja i taki produkt nie przekracza drzwi restauracji – podkreśla Krzysztof Kłapa. – Wszystkie produktu są też standaryzowane. Pomidor ma być odpowiedniej wielkości i odpowiednio czerwony. Muszą wyglądać niemal jak lustrzane odbicia – kontynuuje.

W każdym magazynie funkcjonuje identyczny sposób ułożenia półproduktów. Gdyby zgasić światło, pracownicy i tak sięgną wszystko, czego potrzebują – opakowania, warzywa, czy słomki do napojów. Śmieci są z kolei ściśle segregowane, także przez klientów restauracji dzięki specjalnym pojemnikom na odpady. A co dzieje się z olejem zużytym do smażenia frytek? Sto proc. oleju używanego przez McDonald’s Polska trafia do rafinerii w Trzebini, gdzie przerabiany jest na paliwo biodiesel, które później tankują kierowcy.

Wideo

Marcin Kaźmierczak

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

24.09.2017, 08:47

"Menedżer sprawdza każdą partię termometrem igłowym. Jeśli nie zgadza się temperatura, czy coś jest nawet minimalnie zgniecione, to automatycznie składana jest reklamacja i taki produkt nie przekracza drzwi restauracji "

Drodzy redaktorzy. Nie wprowadzające ludzi w błąd. Raz na dzień wykonuje się pomiar temperatury mięsa z każdej klapy grila. I to wszystko.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3