5. liga. W Chełmku wierzą w kolektyw

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Tomasz Kustra (z prawej) i jego koledzy z Chełmka, szykują się na derby ziemi oświęcimskiej z Niwą Nowa Wieś.
Tomasz Kustra (z prawej) i jego koledzy z Chełmka, szykują się na derby ziemi oświęcimskiej z Niwą Nowa Wieś. Fot. Jerzy Zaborski
Chełmek pokonał Żarki 3:0 i nadal na własnym boisku pozostaje bez porażki. W najbliższej kolejce chrzanowski okręgówki (sob. 16) podejmie Niwę Nowa Wieś. Mecz zostanie rozegrany na sztucznym boisku. Z najbliższej kolejki odbędzie się mecz Zagórzanki z Narożem Juszczyn. Mecz miał odbyć się w Juszczynie, ale oba kluby nie chcą grać w środę, więc doszły do porozumienia, aby zmienić gospodarza. Inne drużyny wybrały grę w dni robocze.

W Chełmku cieszą się dobrymi wynikami, ale – jak podkreśla jego trener Paweł Sidorowicz – drużyna nie da się wciągnąć do roli jednego z kandydatów do awansu. „Biało-zieloni” mają faworytom dawać się mocno we znaki.

Latem w Chełmku doszło do kilku zmian kadrowych. Trzon zespołu został jednak utrzymany. - Mieliśmy do wyboru dwie opcje – wyjawia Paweł Sidorowicz, trener chełmeckich piłkarzy. - Wybraliśmy zaangażowanie młodych zawodników, że wymienię trzebinianina Szymona Kurka, czy Wojciecha Mrowca i Patryka Żyłę. To młodzi i ambitni chłopcy, chcący pracować, a w naszym zespole potrzebujemy ludzi potrafiących funkcjonować w kolektywie.

Doszli też bardziej doświadczeni zawodnicy z Zagórzanki, czyli Marcin Psioda i Kamil Kądziołka. Jednak w Chełmku nie mają zawodników ogranych na wyższych szczeblach, a właśnie takowi są w ekipach zgłaszających aspiracje do awansu. Chełmecki szkoleniowiec jednak nie ma z tego powodu kompleksów. Wierzy w swoją mieszankę młodości z rutyną.

Chełmek jesienią nie przegrał na własnym boisku. Jednak z ekipami z czołówki, czyli Brzeziną Osiek i Garbarzem Zembrzyce, skończyło się podziałem punktów. - Remisy pozostawiły w naszych szeregach niedosyt – podkreśla trener Sidorowicz. - W obu tych spotkaniach stworzyliśmy więcej od rywali pozycji bramkowych. Zabrakło nam jednak szczęścia. Liczymy, że w trzecim podejściu pokonamy wreszcie topowego rywala.

Zadanie jednak będzie bardzo trudne, bo do składu Niwy powrócił jej najlepszy strzelec Mariusz Piskorek. W ostatniej kolejce, w zwycięskim meczu nad Narożem Juszczyn (8:0) zdobył cztery gole. - Jak mamy pokonać silnego rywala, to niech będzie w optymalnym składzie, żeby nie miał potem pretekstów do tłumaczeń. Lubimy grać z mocnymi ekipami – deklaruje Sidorowicz.

href="https://www.facebook.com/SportWMalopolsce/">Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie