Adrian Czuba (UKP Unia Oświęcim). Jak się za coś bierze, chce to chce być w tym najlepszy. Korzysta z porad Pawła Korzeniowskiego

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Adrian Czuba pływa głównie stylem motylkowym, czyli tym samym, co mistrz świata Paweł Korzeniowski. Liczy, że jego przygoda z pływaniem systematycznie będzie się rozwijać.
Adrian Czuba pływa głównie stylem motylkowym, czyli tym samym, co mistrz świata Paweł Korzeniowski. Liczy, że jego przygoda z pływaniem systematycznie będzie się rozwijać. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Rozmowa z ADRIANEM CZUBĄ, 15-letnim pływakiem Unii Oświęcim, laureatem plebiscytu na Sportowy Talent Małopolski 2021

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Jesteś zaskoczony wyróżnieniem?

Zapewne. Widziałem, że w ostatnich godzinach głosowania trójka konkurentów za moimi plecami mocno poszła do przodu i moja zaliczka z pierwszej fazy plebiscytu zaczęła topnieć. Byliśmy gotowi do odparcia ataku. Trzeba byłoby to zrobić, gdyby głosowanie potrwało jeszcze godzinę. Pokonałem wielu rywali z całej Małopolski. Chciałbym podziękować tym, którzy uwierzyli w mój talent, bo przecież jestem u progu przygody z pływaniem.

Rok 2021 zamknąłeś dwoma brązowymi medalami mistrzostw Polski w sztafecie kraulowej 4x100 metrów. Na długim basenie w mieszanej, to latem, a zimą, na krótkim, w chłopięcej. Na indywidualny sukces wciąż jednak czekasz.

To dlatego, że trochę fizycznie odstaję od tych, którzy regularnie zdobywają medale. Rozwój biologiczny u każdego chłopca przebiega inaczej. Jednak nie mam z tego powodu żadnych kompleksów. Ważne, że idę stale do przodu. Rok wcześniej, w mistrzostwach 14-latków na krótkim basenie, pływałem głównie w finałach „B”. Podobnie było latem 2021 w mistrzostwach na długim basenie, gdzie poza medalem w sztafecie, byłem trzeci w finale „B” na 100 m motylkiem, czy drugi na 50 i 100 metrów grzbietem. Inaczej mówiąc, to dwa razy dziesiąte lokaty i 11. w Polsce.

Trudniej walczyć o medale w sztafecie czy indywidualnie?
Indywidualnie - jak coś pójdzie nie tak - mogę mieć pretensje tylko do siebie. W sztafecie jest większa presja, żeby nie zawieść kolegów.

Wolisz rozpoczynać sztafetę, czy ją kończyć?
Trenerzy różnie mnie ustawiają w sztafecie kraulowej. Czasem ją zaczynam, innym razem płynę na trzeciej, czy czwartej zmianie. Każda jest tak samo ważna. Na początku trzeba dobrze zacząć. Kończąc, nie można zmarnować pracy innych, albo próbować jeszcze coś wyciągnąć więcej niż się na początku układało. Zmienna sztafeta ma początek w grzbiecie, więc przychodzi mi ją zaczynać.

W jakim stylu czujesz się najlepiej?
Dobrze czuję się w stylach motylkowym i grzbietowym, ale trener także widzi mnie w stylu zmiennym, w którym także chcę się rozwijać. W zimowych mistrzostwach Polski w Lublinie właśnie na 100 metrów zmiennym indywidualnie byłem szósty, tracąc dwie sekundy do brązowego medalu. Z kolei na 50 motylkiem byłem dziesiąty, czyli ostatni w finale „A”.

Słyszałem, że nie przypadkiem poszedłeś w styl motylkowy.
Na początku swojej przygody z pływaniem jeździłem do Warszawy, na prywatne zajęcia do Pawła Korzeniowskiego, mistrza świata z Montrealu z 2005 w stylu motylkowym, jednego z najbardziej utytułowanych polskich pływaków, wychowanka oświęcimskiego klubu, a obecnie mieszkającego w stolicy. To on na początku mojej drogi pokazał mi tajniki techniki pływania stylem motylkowym. To było dla mnie bezcenne i jednocześnie zmotywowało do pracy. Nie mogę sprawić zawodu takiemu nauczycielowi. Na grudniowych mistrzostwach w Lublinie Paweł Korzeniowski był także moim konsultantem. Otrzymywał zapisy filmowe moich startów. Na bieżąco je także analizował i podpowiadał, co mogę zrobić, żeby było lepiej. Mam nadzieję, że będę mógł kiedyś powiedzieć „motylem jestem, popłynę tam, gdzie nie byłem jeszcze” (śmiech). To znaczy walczyć o najwyższe cele, nie tylko na arenie krajowej.

Styl zmienny, w którym także zamierzasz się rozwijać, to wyścig aż czterema stylami. Uda się to pogodzić?
Skoro w motylu i grzbiecie czuję się dobrze, to muszę popracować nad „żabką” i kraulem. Na dzisiaj musiałbym na początku, kiedy właśnie pływa się motylem i grzbietem, zrobić przewagę, by obronić ją potem w dwóch innych stylach. Jednak wielu zmiennistów ma swoje dominujące i nieco słabsze style. Mam nadzieję, że do przyszłorocznych zimowych mistrzostw Polski 2022, uda mi się wszystko dopracować, bo na krótkim basenie czuję się lepiej niż na długim. Na długim chciałbym za to zmierzyć się z koronnym dystansem mistrza Pawła Korzeniowskiego, czyli 200 metrów motylkiem, bo na razie pływam głównie krótsze dystanse, czyli 50 i 100 metrów.

Widzę, że – w Twoim przypadku - głowa jest pełna marzeń, ale dla sportowca to dobrze, nieprawdaż?
Może dlatego, że moja przygoda z pływaniem rozpoczęła się późno, bo dopiero w wieku 12 lat. W porównaniu z innymi trenuję krócej i pewnie dlatego jestem głodny sukcesów. Jednak zapewniam, że z mojej strony to nie jest żaden słomiany zapał. Przeciwnie. Jak się za coś biorę, chcę być w tym najlepszy, a oczekiwanie na wyniki też jest sztuką.

Dlaczego postawiłeś na pływanie?

Zalecono mi pływanie ze względów zdrowotnych, żeby zatrzymać zapadanie się klatki piersiowej. Poza pływaniem bardzo dobrze jeżdżę na nartach. Jednak przy kapryśnych polskich zimach to nie jest sport do wyczynowego uprawiania, przynajmniej nie dla mnie. Postawiłem na pływanie, a w moje ślady poszła o dwa lata młodsza siostra.

Czy to prawda, że masz też kanadyjskie obywatelstwo?

Urodziłem się w Toronto. Moi rodzice wyjechali do Kanady w 1986 roku. Później zdecydowali się na powrót do Polski. Przyjechałem do kraju jako 6-latek, więc nie miałem problemów z aklimatyzacją, bo za oceanem jeszcze nie zdążyłem nawiązać mocnych przyjaźni. Naukę zacząłem w oświęcimskiej „Czwórce”, ale - kiedy zdecydowałem się pójść w pływanie - w siódmej klasie przeniosłem się do „Ósemki”. Obecnie jestem uczniem drugiej klasy liceum w powiatowej „Dwójce”, choć jestem rok młodszy od kolegów, bo poszedłem do szkoły jako 6-latek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie