reklama

Aksam Unia kontra GKS Tychy: Wygrana oświęcimian

Andrzej RzyckiZaktualizowano 
Początek w wykonaniu oświęcimian był niczym zły sen. Tyszanie już po niespełna 4 minutach prowadzili 0:2. W ostatniej odsłonie, niesieni fantastycznym dopingiem, gospodarze pokazali jednak charakter. W nagrodę doprowadzili rywalizację play-off do wyrównania.

Goście otworzyli wynik, kiedy na ławce kar odpoczywał Zatko. Później "dwójkę" złapał Tabacek i znowu GKS wykorzystał grę w przewadze. Przy drugim trafieniu Jakesa, Zborowski praktycznie sam wrzucił sobie krążek do siatki.

- Wyszliśmy na lód dziwnie rozkojarzeni i dostaliśmy dwie szybkie bramki. Po tych ciosach nie potrafiliśmy się pozbierać już do końca pierwszej tercji - przyznał Robert Krajci, napastnik Aksam Unii. Zupełnie inaczej wyglądał początek drugiej odsłony. Kiedy obie drużyny grały czterema zawodnikami w polu, niesygnalizowanym uderzeniem popisał się Jaros i Sobecki skapitulował po raz pierwszy. To wyraźnie rozochociło biało-niebieskich. Do remisu doprowadził Riha, gdy Aksam Unia miała o jednego gracza więcej na lodzie. Bardzo szybko odpowiedział jednak GKS. Tyszanie tak długo "kręcili" w tercji Aksam Unii, aż wreszcie całkowicie rozklepali defensywę i Vitek strzelał do pustej bramki.

W 37 min powinien być remis. Riha ograł obrońcę, ale przegrał pojedynek jeden na jeden z Sobeckim. Na początku trzeciej tercji Unia zmarnowała dwie przewagi i gdy na ławkę kar udał się Riha wydawało się, że to może się zemścić. Tymczasem kardynalny błąd popełnili obrońcy GKS wraz z bramkarzem. "Gumę" wyłuskał Krajci i posłał ją do pustej bramki.

Hala eksplodowała z radości, gdy z ostrego kąta trafił pod poprzeczkę Modrzejewski. Później mocno naciskali tyszanie, którzy ostatnie 2 minuty grali z przewagą dwóch zawodników. Karę odsiadywał Jaros, a Sobecki zjechał do boksu. Oblężenie bramki "Zbory" nie miało jednak wpływu na końcowy wynik. Dziś trzeci mecz w Oświęcimiu.

- Przegraliśmy po naszych prostych błędach - przyznał Jiri Sejba, trener GKS. - Zrobimy wszystko, aby wygrać kolejny mecz w Oświęcimiu - dodaje.

Unia - GKS Tychy 4:3 (0:2, 2:1, 2:0)

Bramki: 0:1 Woźnica (Simicek, Jakes) 1.42, 0:2 Jakes (Sokół, Woźnica) 3.58, 1:2 Jaros (Stachura) 24.13, 2:2 Riha (Krajci) 25.40, 2:3 Vitek (Bagiński, Paciga) 27.38, 3:3 Krajci 50.26, 4:3 Modrzejewski (Stachura) 53.25.

Sędziowali: Paweł Meszyński (Bytom) i Tomasz Radzik (Krynica) jako główni oraz Marcin Młynarski i Tomasz Przyborowski. Kary: 12 i 12. Widzów: 2500. Stan rywalizacji play-off: 1:1

Unia: Zborowski - Zatko, Dronia, Krajci, Tabacek, Riha - A. Kowalówka, Gabryś, Klisiak, Jakubik, Valusiak - Piekarski, Połącarz, Wojtarowicz, Stachura, Jaros oraz Piotrowicz, Modrzejewski. Trener: Karel Suchanek.

GKS: Sobecki - Gwiżdż, Gonera, Paciga, Parzyszek, Vitek - Jakes, Sokół, Woźnica, Simicek, Bagiński - Csorich, Kotlorz, Krzak, Garbocz, Galant - Śmiełowski, Mejka, Witecki, Gurazda, Banachewicz. Trener: Jiri Sejba.

Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: W Małopolsce kradnie się najchętniej niemieckie auta
Sportowetempo.pl. Najlepszy serwis sportowy

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3