Brzeszcze, Rajsko. Nie chcą oddać im pieniędzy

Bogusław Kwiecień
Mieszkańca Rajska zabezpieczenie domu przed szkodami górniczymi kosztowało ponad 22 tys. zł. Spółka Restrukturyzacji Kopalń zwodzi go już blisko rok, podobnie jak kilkanaście innych osób

Krzysztof Stetkiewicz zbudował dom w Rajsku na działce, która znajduje się na terenach zagrożonych szkodami górniczymi. To obszar działalności kopalni „Brzeszcze”. Musiał więc wykonać dodatkowe, kosztowne zabezpieczenia fundamentów. Po zakończeniu budowy miał dostać zwrot poniesionych nakładów. Nic z tego, chociaż już swoich roszczeń dochodzi już od prawie roku. Okazuje się, że podobne problemy mają też inni mieszkańcy, którzy w tym czasie budowali domy w Brzeszczach i okolicy.

Kłopoty pojawiły się po zmianie właściciela kopalni „Brzeszcze”. Na początku maju 2015 r. Kompania Węglowa przekazała zakład Spółce Restrukturyzacji Kopalń, co oznaczało przejęcie koncesji na wydobycie węgla kamiennego, a tym samym również zobowiązań związanych ze szkodami górniczymi na powierzchni. – W tej sytuacji przed rozpoczęciem inwestycji wystąpiłem do SRK, jako nowego właściciela, o opinię dotyczącą wpływu i warunków zabezpieczeń przed szkodami górniczymi – mówi Krzysztof Stetkiewicz.

Z odpowiedzi spółki wynikało, że jego działka jest na obszarze II kategorii szkód górniczych, co oznacza m.in. możliwość obniżenia terenu o 39 cm. Stąd konieczne było wykonanie specjalnie wzmocnionej ławy fundamentowej i dodatkowych zabezpieczeń scalających konstrukcję domu. – Koszty zamknęły się w kwocie ponad 22 tys. zł – wyliczył mieszkaniec Rajska.

Dom jest drewniany, więc wystarczyły cztery miesiące i budynek stał gotowy. 15 grudnia 2015 r., gdy SRK ciągle była jeszcze właścicielem „Brzeszcz”, mężczyzna skierował do spółki wniosek o zwrot nakładów poniesionych na dodatkowe zabezpieczenia. Nie sądził, że sprawa może budzić jakiekolwiek wątpliwości. Gdy w końcu po pół roku otrzymał odpowiedź, był zdumiony. Spółka odmówiła wypłaty pieniędzy.

– Jesteśmy spółką Skarbu Państwa, która otrzymuje dotacje na usuwanie szkód, ale tylko związanych z zakładami przeznaczonymi do likwidacji. Nie mamy pieniędzy na zabezpieczenia – tłumaczy Witold Jajszczok, rzecznik prasowy SRK.
W spółce utrzymują, że po przejęciu kopalni przez Grupę Tauron, co nastąpiło 1 stycznia 2016 r., to na niej spoczęła kwestia wypłaty odszkodowań.
Dla Krzysztofa Stetkiewicza to kuriozalne wytłumaczenie. – Skoro SRK była właścicielem kopalni, to w tym okresie powinna brać odpowiedzialność za wszystkie sprawy związane z jej działalnością, w tym także dotyczące zwrotu kosztów za dodatkowe zabezpieczenia – uważa mieszkaniec Rajska. – Jakoś wcześniej przy wydawaniu warunków dotyczących zabezpieczeń w SRK nie mieli wątpliwości – dodaje.

Zaznacza, że nie interesują go przepychanki między SRK a Tauronem. Chce szybko odzyskać swoje pieniądze. W tej sytuacji zdecydował się skierować pozew do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. Ten w trybie postępowania nakazowego wydał postanowienie o zwrocie Krzysztofowi Stetkiewiczowi żądanych 22 tys. zł. SRK jednak się odwołało i konieczna będzie kolejna rozprawa.

Krzysztof Stetkiewicz nie ukrywa, że czeka niecierpliwie na jej finał. O wynik jest spokojny. Rzecz w tym, że nie wiadomo, kiedy do niej dojdzie, a pieniądze są potrzebne, żeby zagospodarować otoczenie domu. – Żona myśli również o urządzeniu ogródka – dodaje pan Krzysztof.

W podobnej sytuacji jest kilkunastu mieszkańców Brzeszcz, Przecieszyna i Rajska, którzy także bezskutecznie dochodzą swoich roszczeń od SRK. W spółce odsyłają ich do sądu. – W obecnej sytuacji tylko wyrok sądu może być tytułem do zwrotu poniesionych nakładów – zaznacza Witold Jajszczok z SRK.

Adam Cygal z Brzeszcz, którego podobną sprawę opisywaliśmy pół roku temu, ciągle czeka na zwrot 30 tys. zł. Liczył, że SRKzrobi to dobrowolnie. W środę zdecydował się swoją sprawę oddać do sądu.

ZOBACZ TAKŻE: Zmiana czasu z zimowego na letni

źródło: naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie