Hokej. Porażka Cracovii w Oświęcimiu z Unią [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Jakub Saur (biała koszulka) strzela piątą bramkę dla Unii w sparingu przeciwko Cracovii. W hokejowy sparingu oświęcimianie pokonali mistrzów Polski 6:5.
Jakub Saur (biała koszulka) strzela piątą bramkę dla Unii w sparingu przeciwko Cracovii. W hokejowy sparingu oświęcimianie pokonali mistrzów Polski 6:5. Fot Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Unii Oświęcim pokonując we własnej hali Comarch Cracovię 6:5 wzięła rewanż za porażkę poniesioną dwa dni wcześniej pod Wawelem 1:4. Mistrzowie Polski zakończyli sparingowy maraton, bowiem pomiędzy meczami z Unii zagrali w Bańskiej Bystrzycy, przegrywając 4:9.

Oświęcimianie we własnej hali byli bardziej zdeterminowani niż dwa dni wcześniej w Krakowie. Dwukrotnie objęli prowadzenie. Nadzieje na pokonanie mistrza Polski odżyły w drugiej części, kiedy wypracowali dwubramkową zaliczkę, a wypracowali ją w zaledwie 17 s. Najpierw Jerzy Gabryś dobił strzał Damiana Piotrowicza, a potem Łukasz Rziha najechał z prawej strony i strzałem w krótki róg pokonał nierozgrzanego Roberta Kowalówkę, który chwilę wcześniej zameldował się w bramce.

Jednak jednak jeszcze przed przerwą Krystian Dziubiński strzałem bliska wykończył akcję Petra Szinagla, a tuż przed drugą pauzą, już po zakończeniu kary Wojciecha Wojtarowicza, Mateusz Rompkowski strzałem z niebieskiej zaskoczył Fikrta.

W trzeciej odsłonie koronkową akcję oświęcimian wykończył Jakub Saur. Wyrównał Krystian Dziubiński, który – w liczebnej przewadze – z łatwością wyjechał przed oświęcimską bramkę, pokonując Michała Fikrta. - Tak ciężko musimy pracować na swoje gole, a tak łatwo je tracimy – żałował Josef Dobosz, trener Unii.

Pod koniec meczu karę złapał Bartosz Dąbkowski. Minutę później, po strzale Petera Bezuszki lot krążka zmienił Damian Piotrowicz i Kowalówka nie miał szans na skuteczną interwencję.

- Pewnie, że każda porażka boli, ale biorąc poprawkę na to, że powrocie zza południowej granicy chłopcy mieli tylko kilka godzin na sen, bo sparing w Oświęcimiu został przeniesiony na godziny poranne, nie wypadliśmy źle – ocenił Rudolf Rohaczek, trener Cracovii.

- Padło sporo bramek, więc kibice mieli sporo radości – ocenił Sebastian Kowalówka, jeden z doświadczonych graczy Unii. - Wiadomo, że w okresie letnim mecze są odskocznią od ciężkich treningów, więc choć czasem brakuje sił, nikt nie narzeka na zmęczenie.

Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 6:5 (1:0, 3:4, 2:1)
Bramki:
1:0 Paszek – Wanat – Malicki (12.32), 1:1 Bryniczka (20.50), 1:2 Kruczek – Novajovsky (25.00); 2:2 Tabaczek – Haas – Saur (25.52), 3:2 Gabryś – Piotrowicz (32.20), 4:2 Rziha (32.37), 4:3 Dziubiński – Szinagl (34.34), 4:4 Rompkowski (39.15), 5:4 Saur – Rziha - Tabaczek (49.52); 5:5 Dziubiński (52.47); 6:5 Piotrowicz (Bezuszka) 57.14.

Unia: Fikrt – Vosatko, Bezuszka; Kowalówka, Daneczek, Piotrowicz – Krok, Gabryś; Tabaczek, Haas, Riha – Gębczyk, Saur; Malicki, Paszek, Wanat – Wojtarowicz, O. Kasperlik, A. Kasperlik.

Cracovia: Łuba (30 Kowalówka) – Zib, Dąbkowski; Sykora, Da Costa, Zygmunt – Novajovsky, Kruczek; Urbanowicz, Bryniczka, Kapica – Rompkowski, Wajda; Szinagl, Dziubiński, Domagała – Noworyta, Szurowski; Sztwiertnia, Słaboń, Paczkowski.

Sędziował: Zbigniew Wolas (Oświęcim). Kary: 10 – 8 minut. Widzów: 200.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie