Hokej. Re-Plast Unia Oświęcim pokonała lidera, GKS Katowice, sięgając po drugi śląski „skalp” [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Ekstraklasa hokejowa; Re-Plast Unia Oświęcim - GKS Katowice 4:2. Na zdjęciu z lewej: Cole MacDonald zdobywa pierwszą bramkę dla oświęcimian.
Ekstraklasa hokejowa; Re-Plast Unia Oświęcim - GKS Katowice 4:2. Na zdjęciu z lewej: Cole MacDonald zdobywa pierwszą bramkę dla oświęcimian. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Re-Plast Unia Oświęcim pokonała we własnej hali lidera hokejowej ekstraklasy, GKS Katowice. Było to spotkanie z personalnymi podtekstami. Oświęcimianie w ciągu jednego tygodnia zdjęli drugi śląski „skalp”. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Zobaczcie zdjęcia z meczu Re-Plast Unii Oświęcim z GKS Katowice

Obecny sztab szkoleniowcy w niedalekiej przeszłości prowadził katowiczan. Z Katowic do macierzy powrócili Dariusz Wanat i Kamil Paszek natomiast w przeciwnym kierunku podążył Jakub Wanacki, który przy Chemików był kapitanem.

Wydawało się, że miejscowi rozpoczną niefartownie, bo na ławkę kar odesłany został Miłosz Noworyta. Jednak po przetrzymaniu osłabienia Cole MacDonald wjechał odważnie w katowicką tercję obronną i strzałem w bliższy róg, tuż nad parkanem Johna Murray’ a, posłał krążek do siatki.

Potem oświęcimianie wykorzystali liczebną przewagę. Ty Wishart strzałem po lodzie pokonał katowickiego bramkarza.

Goście jednak nie spasowali. W końcówce premierowej odsłony kilka razy zakotłowało się przed oświęcimską bramką, ale na posterunku był Clarke Saunders, którego interwencje wywołały aplauz widowni.

W drugiej części oświęcimianie realizowali taktykę gry z kontry. Katowiczanie często gościli w tercji obronnej gospodarzy, ale nie miało to przełożenia na gole. Teddy Da Costa był bliski zakończenia kontry Victora Rollina Carlssona.

Po drugiej stronie ofiarna interwencja Cole MacDonalda uratowała oświęcimian przed stratą gola, ale chwilę później Clarke Saunders wyjął krążek z siatki po strzale Mathiasa Lehtonena.

Oświęcimianie na drugą przerwę schodzili z dwubramkową zaliczkę, bo po pięknym strzale w nadgarstka Daniła Oriechina krążek wylądował w „okienku” katowickiej bramki.

- Czy to była typowa rosyjska bramka? Chyba nie. Każdy tak może strzelić. Trzeba tylko dobrze wyczuć moment. Lepszy niesygnalizowany strzał, niż próby „wjechania” z krążkiem do bramki – powiedział z uśmiechem Danił Oriechin.

Na początku trzeciej odsłony Carl Hudson z powietrza zbił krążek zagrany przez Patryka Wronkę i goście znowu wrócili do gry.

Emocje sięgnęły zenitu w końcówce, kiedy katowiczanie grali bez bramkarza. Oświęcimianie kilka razy nie mogli postawić pieczęci na wygranej. Dariusz Wanat, jak blisko miał przed sobą pustą bramkę, to w ostatniej chwili ofiarna interwencja Patryka Wronki uratowała gości. Z kolei po drugiej stronie, Mateusz Bepierszcz z bliska nie trafił do siatki. Dopiero równo z końcową syreną Zackary Philips ustalił wynik meczu.

- Dla mnie i Toma Coolena było to niezwykle prestiżowe spotkanie. Dziękujemy chłopcom za serce zostawione na lodzie. Ważne jest to, że zespół zaczyna się uzupełniać. Jedno spotkania wygrywają zawodnicy krajowi, a tym razem pociągnęli obcokrajowcy – powiedział Piotr Sarnik, II trener oświęcimian.

- Zaczęliśmy grać agresywnie dopiero od 30 minuty. Wyglądało to lepiej, ale ciągle musieliśmy gonić wynik. Trzecia bramka wpadła w nieodpowiednim momencie, bo przed końcem drugiej tercji. Chłopcy walczyli, mieli dobre sytuacje, ale zabrakło im sportowego szczęścia. Musimy tylko więcej pracować na bramkarzu, częściej strzelać i jestem dobrej myśli przed kolejnymi meczami – powiedział Jacek Płachta, trener katowiczan.

Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2 (2:0, 1:1, 1:1)

Bramki: 1:0 MacDonald (Dudasz) 5, 2:0 Wishart (Phillips, Skinnars) 9, 2:1 Lehtonen (Wanacki) 35, 3:1 Oriechin (Krzemień) 39, 3:2 Hudson (Wronka) 44, 4:2 Phillips 60.

Re-Plast Unia
: Saunders – Wishart, Bezuszka; Da Costa, Carlsson, Skinnars – J. Dudas, MacDonald; S. Kowalówka, Dziubiński, Oriechin – P. Noworyta, M. Noworyta; Wanat, Krzemień, Phillips oraz Paszek, Kusak.

GKS Katowice:
Murray – Wanacki, Hudson; Krężołek, Lehtonen, Eriksson – Jakimienko, Rompkowski; Wronka, Pasiut, Fraszko – Kruczek, Wajda; Michalski, Monto, Bepierszcz – Krawczyk, Musioł; Mularczyk, Smal, Prokurat.

Sędziowali: Robert Długi i Mateusz Niżnik (Nowy Targ). Kary: 6 - 6. Widzów: 2000.

Inne mecze:

Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 2:4, Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia 1:3, Tauron Podhale – GKS Tychy – przełożony na 10 grudnia 2021. Pauza: Energa Toruń.

TABELKA:

1.GKS Katowice81831-17
2.Comarch Cracovia81723-15
3.JKH GKS Jastrzębie81531-20
4.Energa Toruń81327-24
5.Re-Plast Unia Oświęcim81230-24
6.GKS Tychy71116-19
7.Ciarko STS Sanok8920-22
8.Zagłębie Sosnowiec8728-36
9.Tauron Podhale Nowy Targ7312-41

Wideo

Materiał oryginalny: Hokej. Re-Plast Unia Oświęcim pokonała lidera, GKS Katowice, sięgając po drugi śląski „skalp” [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie