I liga siatkarzy: Kęczanin wygrał w Rzeczycy z Caro, ale niewiele brakowało, a mógłby stracić punkt

Jerzy Zaborski
 - Uff, ale było gorąco - zdają się mówić siatkarze Kęczanina po wygranej w Rzeczycy 3:1.
- Uff, ale było gorąco - zdają się mówić siatkarze Kęczanina po wygranej w Rzeczycy 3:1. Fot. Jerzy Zaborski
W drugim meczu po świąteczno-noworocznej przerwie Kęczanin wziął pełną pulę, tym razem w Rzeczycy pokonał miejscowego beniaminka 3:1. Wcześniej w takich samych rozmiarach, ale u siebie, odprawił Avię Świdnik. W sobotę czekają go derby Małopolski, przed własną widownią, przeciwko AZS AGH Kraków.

Kęczanin miał kłopoty z wejściem w mecz. Miejscowi szybko prowadzili 5:2, potem 10:5. Przy 21:16 Marek Błasiak poprosił o czas, ale jego zespół nie był w stanie nic zrobić. - _Przystąpiliśmy do gry prosto z busa, który nie jest jakoś obszerny. Czuliśmy podróż w nogach, więc – zanim weszliśmy w grę – było po secie _– tłumaczy kęcki szkoleniowiec.

Na początku drugiej części trwała wymiana ciosów. Od stanu 5:6 zrobiło się 10:13, czy 14:19. Goście kontrolowali grę.

Wydawało się, że w trzeciej partii będzie podobnie. Od stanu 8:9 zrobiło się 10:16, czy 13:21. Jednak gospodarze zaczęli odrabiać straty. Przy stanie 16:22 trener przyjezdnych profilaktycznie poprosił o czas. Jednak miejscowi systematycznie zmniejszali dystans do rywala. Przy 20:23 po raz kolejny o czas poprosi trener Błasiak. Od stanu 21:24 goście zaczęli odliczać piłki setowe, a mieli ich osiem. Trzy razy jednak to gospodarze mogli skończyć tę mordercza partię. Wiadomo było, że pokonany w tego starcia w czwartym secie się nie podniesie. Ostatecznie lepsi okazali się goście.

W czwartej odsłonie od stanu 6:7 zrobiło się 11:16 i czekano na wygraną gości. Przy 16:23 było oczekiwanie na ostatnie piłki.

_ - Liczy się zwycięstwo, zwłaszcza, że Mateusz Błasiak i Jonasz Biegun zagrali z gorączką _– tłumaczy kęcki szkoleniowiec. - Przed nami mecz już nie za podwójną, ale nawet za potrójną stawkę przeciwko AGH Kraków. Czy chorzy wrócą do pełni sił? Tego dzisiaj nie wiem.

Caro Rzeczyca – Kęczanin Kęty 1:3 (25:20, 20:25, 31:33, 17:25)

Kęczanin: Macionczyk, Biegun, Ciupa, Pietruczuk, Behrendt, Macek, Mariański (libero) oraz Błasiak, Szpyrka.

Inne mecze:

AGH Kraków - SMS Spała 2:3 (29:27, 17:25, 19:25, 38:36, 12:15)
Avia Świdnik - Warta Zawiercie 1:3 (21:25, 30:28, 18:25, 18:25)
Pekpol Ostrołęka - Victoria Wałbrzych 1:3 (21:25, 21:25, 29:27, 30:32)
Krispol Września - Espadon Szczecin 1:3 (20:25, 20:25, 25:23, 23:25)
Ślepsk Suwałki - KPS Siedlce 3:0 (25:20, 25:19, 25:18)
Stal Nysa - Camper Wyszków – przełożony na 7 lutego.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie