W tygodniu poprzedzającym „telewizyjny” mecz w Kętach podopieczni Marka Błasiaka prawie w ogóle nie trenowali, bo w środę przegrali w Suwałkach 2:3. - _Dlatego chcieliśmy u siebie zagrać dobry mecz, a punkt przyjęlibyśmy z pokorą _– powiedział przed meczem kęcki szkoleniowiec.
Na początku premierowej odsłony gospodarze nie sprawiali wrażenia zmęczonych podróżowaniem po kraju. Szybko prowadzili 4:0, więc trener gości musiał wziąć czas. Potem jednak goście zaczęli się rozkręcać. - _Goście wymienili dwóch przyjmujących i dlatego obraz gry zaczął się zmieniać _– tłumaczy Marek Błasiak.
Miejscowi prowadzili 13:9, czy 15:12, ale w końcu był remis 15:15. Gospodarze stracili prowadzenie (15:16), ale później zrobiło się 22:18. Emocje sięgnęły zenitu, gdy było 24:23, ale atak ze środka Behrendta postawił pieczęć na wygranej kęczan.
W kolejnych dwóch setach, jak gospodarze na ich początku pozwolili rywalowi uciec na trzy punkty, to zaczęli tracić z nim kontakt z każdą kolejną piłką. - Rywale utrzymywali dobre przyjęcie, w dodatku grali niezwykle skutecznie _– podkreśla trener Błasiak. - _Z kolei mój zespół grał słabo w pierwszej akcji po przyjęciu.
Całą energię kęczanie skupili na czwartej partii. Gdyby ją wygrali, wypełniliby zadanie. Na początku wyglądało to nieźle. Od 1:3 zrobiło się 3:3. Jak Kalembce udało się zablokować Ciupę (4:7), wydawało się, że goście już przejęli kontrolę. Jednak po ataku Ogrodniczuka zrobiło się 8:9. Potem Szpyrka przy zagrywce trafił w siatkę, a po kolejnym złym ataku gospodarzy było 8:11. Jeszcze po bloku Macka zrobiło się 12:14. Goście wzięli czas i zaczęli uciekać. Przy 13:19 wiadomo było, że gospodarze nie zdobędą nawet punktu.
- Przy kontaktowych wynikach musieliśmy ryzykować ostrą zagrywką. Gdybyśmy tego nie robili, nie mielibyśmy żadnych szans powalczenia z Nysą _– tłumaczy Marek Błasiak. - Na pewno nie wszyscy w zespole wytrzymali presję związaną z transmisją telewizyjną. Cóż, przed nami dwa ciężkie mecze, w których jednak musimy postarać się coś zdobyć, żeby nie wypaść poza strefę play-off. _
Kęczanin Kęty - AZS PWSZ Stal Nysa 1:3 (25:23, 19:25, 19:25, 20:25)
Kęczanin: Macionczyk, Biegun, Behrendt, Macek, Pietruczuk, Ciupa, Mariański (libero) oraz Błasiak, Ogrodniczuk, Gaweł, Szpyrka.
Stal: Szczurek, Nożewski, Piotrowski, Kalembka, Długosz, Dzikowicz, Biniek (libero) oraz Makowski, Bułkowski.
INNE MECZE:
Avia Świdnik - SMS PZPS Spała 1:3 (14:25, 20:25, 25:23, 21:25)
CARO Rzeczyca - Pekpol Ostrołęka 0:3 (25:22, 25:23, 25:25)
AGH AZS Kraków - Krispol Września 3:0 (25:21, 25:15, 27:25)
Warta Zawiercie - Ślepsk Suwałki 0:3 (18:25, 19:25, 20:25)
Victoria Wałbrzych - KPS Siedlce 3:1 (25:14, 25:21, 21:25, 25:23)
Camper Wyszków - Espadon Szczecin 3:1 (26:28, 25:21, 25:18, 25:20)

Nowe inwestycje w Rypińskim Centrum Sportu
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?