II liga siatkarzy. Szok w Andrychowie. MKS po porażce z TKS Tychy odpada z play-off i kończy sezon

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Jakub Gaweł i jego koledzy z MKS Andrychów zakończyli rozgrywki, przedwcześnie...
Jakub Gaweł i jego koledzy z MKS Andrychów zakończyli rozgrywki, przedwcześnie... Fot. Jerzy Zaborski
Szok w Andrychowie. Dla MKS sezon w II lidze siatkarzy (grupa V, śląska) zakończył się na etapie ćwierćfinału play-off. Podopieczni Rafała Legienia i Tomasza Rupika nie wykorzystali atutu własnej hali, przegrywając w niej decydujące spotkanie.

Andrychowianie przystąpili do ćwierćfinału z uprzywilejowanej pozycji, bo po fazie zasadniczej byli wyżej notowani w tabeli. Walkę, jeszcze przed świętami, rozpoczęli porażką w Tychach, ale kibice wierzyli, że we własnej, specyficznej hali, MKS – choć skazany na maksymalną liczbę spotkań – to jednak sięgnie po swoje, czyli awansuje do półfinału.

Pierwszy mecz andrychowianie rozpoczęli od przegranego seta. - Rywale zagrali w premierze znakomicie. Na naszych chłopcach być może ciążyła presja wyniku, bo nie mieli już marginesu błędu – analizował Tomasz Rupik, II trener andrychowian.

Jednak z każdym setem trema u andrychowskich siatkarzy ustępowała. W kolejnych partiach zagrali bardzo dobrze. W ataku bardzo dobrze prezentował się Maciej Maryon.

W decydującym spotkaniu tyszanie zmienili taktykę. Zagrali va banque. - Przede wszystkim ostro zagrywali – podkreśla Tomasz Rupik. - Nie mogliśmy sobie poradzić z przyjęciem zagrywki, a - co za tym idzie – użyć swojej najlepszej broni, czyli ataku ze środka – andrychowski szkoleniowiec tłumaczy strategię swojego zespołu.

Tyszanie, i owszem, psuli trochę zagrywek, ale ostatecznie bilans zysków i strat był dodatni. Andrychowianie, jak już przyjęli zagrywkę, zagrywali na skrzydła, ale ataki stamtąd nie były groźne dla tyszan.

- Czujemy rozgoryczenie. Nikt nie przypuszczał, że sezon skończy się dla nas tak szybko, czyli na etapie ćwierćfinału play-off. Na analizę sezonu przyjdzie czas i wyciąganie wniosków – skwitował najwyraźniej przygnębiony andrychowski szkoleniowiec.

MKS Andrychów – TKS Tychy 3:1 (21:25, 25:20, 25:12, 25:15) i 1:3 (22:25, 22:25, 26:24, 20:25).
MKS: Gaweł, Maryon, Przystał, Munik, Jarzyna, Ściślak, Guzdek (libero) oraz Naliwajko, Gawina, Polak.

Stan rywalizacji play-off: (do 2 zwycięstw): 2:1 dla TKS Tychy i jego awans do półfinału.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie