MKS Trzebinia-Siersza z Pucharem Polski w zachodniej Małopolsce [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Marcin Kalinowski, kapitan MKS Trzebinia-Siersza, prezentuje trofeum w zachodniej Małopolsce. Fot. Jerzy Zaborski
W rywalizacji o piłkarski Puchar Polski w zachodniej Małopolsce historia zatoczyła koło. Jego skład był identyczny jak przed rokiem, także kończył się rzutami karnymi, ale tym razem górą byli gospodarze, czyli MKS Trzebinia-Siersza, odprawiając klasę wyżej notowaną Sołę Oświęcim.

Początek był ostrożny w wykonaniu obu stron. Zwłaszcza, ze warunki do gry były trudne.

Gospodarze starali się wykorzystać śliską murawę. Mateusz Majcherczyk uderzył spoza pola karnego, lecz minimalnie się pomyli (5 min). Później podobnie zachował się Michał Kowalik (22 min).
Oświęcimianie najgroźniejszą sytuacje mieli po rzucie rożnym, bitym przez Kamila Wójcika. Czający się na bliższym słupku Przemysław Knapik uderzył głową, lecz piłka zatrzymała się na słupku. Miejscowym nie udało się wyjaśnić sytuacji, więc kolejną szansę miał Dawid Wadas. Jednak i po jego strzale futbolówka minęła spojenie słupka z poprzeczką (25 min).

Wreszcie, po złym zagraniu w środku pola przez Przemysława Knapika, piłka poszła na lewą stronę; Paweł Sawczuk podciągnął kilkanaście metrów, a zamykający akcję Michał Kowalik główkował w poprzeczkę. Piłka spadła na linię pola bramkowego, więc Paweł Piskorz dopełnił formalności.

Chwilę później, po faulu Sebastiana Ołowni na Dawidzie Skierniku sędzia przyznał gościom karnego, którego na gola zamienił Dawid Dynarek.

Po zmianie stron, piłka stanęła w wodzie Ołowni, przejął ją Paweł Cygnar i po chwili wygrał z Krzysztofem Pająkiem. To był dobry okres gry oświęcimian. Chwilę później okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał Dawid Skiernik.

Jednak po wyrzucie z autu piłkę przegrał Paweł Piskorz, a z bliska do remisu doprowadził Mateusz Majcherczyk.

Oświęcimianie kończyli mecz w „dziesiątkę”, bo Kamil Szewczyk nabawił się kontuzji już po wykorzystaniu limitu zmian. Jak na ironię, chwilę wcześniej pojawił się na boisku.

Końcówka należała jednak do miejscowych. W 80 min nikt nie sięgnął piłki zagranej wzdłuż bramki przez Macieja Domurata. Potem Michał Kowalik z bliska huknął nad poprzeczką, a w 90 min, po podaniu od Majcherczyka, Kowalik raz jeszcze główkował nad poprzeczką.

Serię rzutów karnych rozpoczął Piskorz, pokonując Bombę. W odpowiedzi Dawid Wadas posłał piłkę ponad poprzeczką.
Druga seria to pewne trafienia Michała Kowalika i Krzysztofa Hałgasa. Z kolei trzecią serię rozpoczął Radosław Górka. Jego strzał obronił Bomba. W odpowiedzi do remisu doprowadził Jakub Snadny.

W czwartej serii trafił Michał Kowalik, a u gości swoją szansę zmarnował Przemysław Knapik.
Piątą serię rozpoczął Sawczuk. Wykorzystując swoją szansę, pozbawił gości złudzeń.

MKS Trzebinia-Siersza – Soła Oświęcim 2:2 (1:1), w rzutach karnych 4:2

Bramki: 1:0 Piskorz 35, 1:1 Dynarek 43 karny, 1:2 Cygnar 51, 2:2 Majcherczyk 70.

MKS: K. Pająk – Sieczko, Jagła, Kalinowski, Sawczuk – Górka, Domurat, Ołownia, Kowalik – Majcherczyk, Piskorz.

Soła: Bomba – J. Jamróz, Wowra, Wadas, W. Jamróz – Gleń, Wójcik (46 Cygnar), Dynarek (73 Szewczyk), Ząbek (46 Hałgas) – Knapik, Skiernik (62 Snadny).

Sędziował: Michał Bobrek (Wadowice).

Żółte kartki: Jagła, Ołownia – Wójcik, Skiernik, W. Jamróz, Wadas.

Widzów: 120.

Robert Lewandowski inwestuje w branżę rolną

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie