18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Oświęcim: Aksam Unii nie wyszedł ćwierćfinałowy pasjans z Cracovią, która wróciła do gry

Jerzy Zaborski
Rafał Radziszewski zatrzymał Unię w Oświęcimiu w trzecim meczu hokejowego ćwierćfinału play-off. Cracovia wróciła do walki o półfinał. Fot. Jerzy Zaborski
Kogo sparaliżuje presja. Odpowiedzi na to pytanie szukano przed trzecim meczem ćwierćfinału nie tylko na trybunach oświęcimskiego lodowiska, ale także i w jego kuluarach. Miejscowym brakowało jednej wygranej do wyrzucenia mistrzów Polski z play-off, ale podobno najtrudniejszy do zrobienia jest ostatni krok. Z kolei krakowianie walczyli „o życie”, więc wrócili do gry o półfinał.

_- W pierwszych dwóch meczach w szczegółach lepsza była Unia, tym razem szczęście było przy nas _– oto pierwsze słowa trenera krakowian Rudolfa Rohaczka.

Tuż przed końcem rozgrzewki obrońca oświęcimian Tomasz Połącarz rozbił szybę za bramką. Miejscowi fani odebrali to jako wróżbę zwycięstwa. Tymczasem w 7 min nad tą właśnie bramkę Aron Chmielewski zapalił czerwone światełko. Ten gol obciąża konto Michała Fikrta. Owszem, uderzenie było soczyste, ale krążek leciał wprost w bramkarza. Tak się jednak tylko zdawało. To była odpowiedź na nieudaną akcję Marka Modrzejewskiego z Mateuszem Adamusem.

- O końcowym wyniku zdecydowała postawa bramkarzy. Radziszewski bronił jak w transie, tymczasem pierwszy gol obciąża konto Fikrta _– przyznał Peter Mikula, trener Aksamu. - _W meczach o wielką stawkę trudno się goni wynik.

Rafał Radziszewski już w 5 min dał próbkę swoich możliwości, broniąc strzał Petera Lipiny, który starał się zakończyć szarżę Romana Tvrdonia. Później „Radzik” złapał krążek uderzony tuż nad lodem przez Jerzego Gabrysia.

Przyjezdni też mieli swoje szanse na podwyższenie wyniku. W 9 min z bliska przestrzelił Michał Piotrowski, a po uderzeniu Chmielewskiego „zadzwonił” słupek oświęcimskiej bramki.
Krakowianie zdobyli drugą bramkę już po odsiadce Ladislava Gabrisza; po strzale z linii niebieskiej Bartosza Dąbkowskiego, lot krążka zmienił Milan Kostourek i Fikrt był bezradny.

- Mieliśmy świadomość, że szybkie objęcie prowadzenia jest milowym krokiem do zrobienia zwycięstwa. Nie chcemy jeszcze kończyć sezonu _– zapowiada Rohaczek. - _Po szybkiej bramce czuliśmy się pewniej w tyłach.

Tymczasem Radziszewski nadal robił swoje. Tuż przed drugą pauzą już na leżąco odbił krążek Peterowi Tabaczkowi, a później na szpagacie złapał krążek uderzony przez Marcina Jarosa.
Wydawało się, że po bramce zdobytej przez Wojciecha Wojtarowicza miejscowi nie są jeszcze na straconej pozycji. Lecz karę zarobił Kalinowski, a w jej trakcie Chmielewski postawił kropkę nad „i”.

- Wreszcie szczęście było przy nas, bo w Krakowie nam go zabrakło. W pierwszych dwóch meczach bramkarz bronił z gorączką, a dziś był w pełni sił. Drugi mecz w Oświęcimiu też chcemy wygrać _– żyje nadzieją Chmielewski.
- Nie zagraliśmy tak źle, jak to sugeruje wynik – westchnął Peter Mikula, trener Aksamu. - _Mecz mógłby się potoczyć inaczej, gdyby Kalinowski wygrał pojedynek z bramkarzem, gdy karę odsiadywał Gabrisz. Chwilę straciliśmy drugą bramkę.

Aksam Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 1:4 (0:1, 0:1, 1:2)
0:1 Chmielewski (Rzehak) 7, 0:2 Kostourek (Dąbkowski) 32, 0:3 S. Kowalówka (Chmielewski, Dąbkowski) 51, 1:3 Wojtarowicz (Jaros) 52, 1:4 Chmielewski (Słaboń, S. Kowalówka) 59.

Sędziował: Tomasz Radzik (Krynica). Kary: 8 – 6 minut. Widzów: 3500. Stan play-off (do 3 zwycięstw): 2:1 dla Unii, czwarty mecz w środę, także w Oświęcimiu.

Unia: Fikrt – Połącarz, Jakesz, Barinka, Tabaczek, Jaros – Zosiak, Gabryś, Tvrdoń, Lipina, Wojtarowicz – Gabrisz, Ciura, Bepierszcz, Kalinowski, Piotrowski – Adamus, Różański, Modrzejewski oraz Komorski

Cracovia: Radziszewski – Noworyta, A. Kowalówka, Chmielewski, Słaboń, S. Kowalówka – Kłys, Wajda, Kalus, Dvorzak, Kostourek – Dąbkowski, Galant, D. Laszkiewicz, Kozłowski, Piotrowski – Witowski, Rutkowski, Rzehak

Inne mecze: Katowice - Ciarko Sanok 0:6, 1928 KTH Krynica - Jastrzębie 1:9, Polonia - GKS Tychy 1:3. Sanok Jastrzębie i Tychy wygrały swoją rywalizację 3:0, awansując do półfinału.

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3