Przepełnione autobusy i busy uczniami oświęcimskich szkół

Monika PawłowskaZaktualizowano 
O problemach z podwójnym rocznikiem w szkołach średnich mówiło się od dawna. Wiadomo było, że dotyczyć to będzie również dojazdów do szkół. Przewoźnicy, w tym Miejski Zakład Komunikacji w Oświęcimiu, nie pomyśleli jednak o tym. Autobusów jest za mało i są za ciasne. Dla uczniów dojeżdżających do placówek w Oświęcimiu z terenu powiatu oświęcimskiego codzienne podróże to koszmar.

Wsiąść o poranku w Brzeszczach do autobusu MZK Oświęcim - to graniczy z cudem. Również powrót tą samą linią po zajęciach w szkole jest dużym wyzwaniem. To samo dotyczy młodzieży, która dojeżdża do szkół od strony Chrzanowa, Libiąża, Harmęż i Chełmka. Uczniów jest zdecydowanie więcej, ale nie autobusów.

Załapać się do autobusu

Wtorek, po godz. 7 rano. Na przystanek przy ul. Słowackiego w pobliżu Powiatowego Zespołu nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego i Technicznych, z każdej strony, podjeżdżają busy. Na chodnikach od razu pojawia się fala roześmianej młodzieży. Dziennikarze „Gazety Krakowskiej” pytają, skąd przyjechali.

- Z Kęt. Od nas autobus nie jeździ, tylko bus, na szczęście przewoźnik podstawił już dwa - mówi pierwszoklasistka z powiatowej „dwójki”. - Początkowo był skrupulatny i wpuszczał tyle osób, ile miejsc, ale teraz już bierze jak leci. I dobrze, bo nie dojechałabym do szkoły – dodaje.

Jak podkreśla jednak, ostatni bus około godz. 17-18 nie daje szans na skorzystanie z zajęć dodatkowych czy kółek zainteresowań.
- Nikt nam nie zgłaszał problemów komunikacyjnych - informuje Jacek Stoch, dyrektor PZ nr 2 i radny miejski.
Z przeciwnego kierunku nie jest lepiej. Z gminy Brzeszcze, do Oświęcimia jeżdżą autobusy MZK.
- Jest wielki ścisk, a sporo ludzi nie wsiada, bo już w Brzeszczach jest przepełnione - mówi uczennica Powiatowego Centrum Kształcenia Technicznego i Branżowego w Oświęcimiu. - W drodze powrotnej jeszcze większy koszmar, bo autobus najpierw zbiera uczniów „Chemika” i „Konara”, a potem dopiero nas – dodaje.

Uczniowie i ich rodzice zgłosili problem w szkole

- Od jednej z matek usłyszałam, że jej syn od początku roku szkolnego nie był na pierwszej lekcji, bo nie „załapał się” do autobusu - mówi dyrektor szkoły Grażyna Gawłowska. - Inna wiezie dziecko dwa przystanki wcześniej, żeby wsiadło do autobusu. To jest jakieś nieporozumienie. Kontrolowało nas ministerstwo i kuratorium pod każdym względem, ale nikt nie sprawdził przewoźników - dodaje dyrektorka, podkreślając, że nie jest to problem, który skończy się w tym roku.

- Stan osobowy w szkołach przez najbliższe lata będzie podobny - zaznacza Grażyna Gawłowska, która rozesłała błagalne pisma o zwiększenie częstotliwości kursów i gabarytów pojazdów do wszystkich przewoźników. Odpowiedź nadeszła jedynie z oświęcimskiego MZK.

Sztuczny tłok?

- Po przeanalizowaniu zapisów monitoringu autobusów można stwierdzić, że to sami pasażerowie wytwarzają sytuację sztucznego tłoku - informuje Bożena Fraś, prezes Zarządu MZK Oświęcim. - Chodzi o to, że po wejściu do pojazdu nie przechodzą w głąb przestrzeni pasażerskiej, lecz zatrzymują się przy drzwiach. Takie zachowanie jest odbierane przez pasażerów oczekujących na przystankach, jako nadmierne napełnienie autobusów – dodaje.

Tłumaczy, że kierowcy w takich sytuacjach starają się informować o konieczności przejścia dalej.
- Ta sytuacja wymaga poważnego sprawdzenia - uważa rodzic jednego z uczniów PZ nr 2.

Tak nie może przecież dalej być

- Aby rozwiązać komunikacyjny problem, potrzeba trzech stron do rozmów. Ja, prezydent Oświęcimia i wójt - komentuje Krzysztof Klęczar, burmistrz Kęt.
- Docierają do nas informacje o problemach komunikacyjnych uczniów, zaczynamy działać - mówi Paweł Kobielusz, wicestarosta oświęcimski.

Od przybytku głowa nie boli, ale...

W szkołach średnich powiatu oświęcimskiego przybyło uczniów i to znacznie. W Powiatowym Zespole nr 1 - stan zwiększył się z 542 uczniów w roku ubiegłym do 639, w PZ nr 2 z 1039 do 1372, w PCKTiB z 839 do 1007, w PZ nr 4 („Ekonomik”) z 531 do 673, w PZ #nr 6 w Brzeszczach z 208 do 268. W PZ nr 9 w Kętach ze 182 do 281 uczniów, w PZ nr 10 z 580 do 774, a w PZ nr 11 z 368 do 401.
- Mamy więcej o 1126 uczniów i o 36 oddziałów - mówi wicestarosta Paweł Kobielusz.

Czytaj także

FLESZ - Którzy kierowcy są najbardziej niebezpieczni?

Wideo

Materiał oryginalny: Przepełnione autobusy i busy uczniami oświęcimskich szkół - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ci niedobrzy przewoźnicy nie wydali kasy na coś co będzie tymczasowe. Po co przewoźnikowi dodatkowy bus, skoro potem będzie stał na kołkach? Może rząd udostępni autobusy PKS-u jak obiecał.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3