Smog dusi Małopolskę. Kilkanaście gmin nie zrobiło nic, by poprawić jakość powietrza. Przerażająca lista Krakowskiego Alarmu Smogowego

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Kilkanaście małopolskich gmin przez ostatnie trzy lata nie zrobiło nic, by uchronić swych mieszkańców, w tym dzieci, przez chorobami i przedwczesnymi zgonami spowodowanymi przez smog. Dokonania większości pozostałych samorządów są na tym polu marne. Co roku umiera z tego powodu ponad 3 tysiące Małopolan, chorują dziesiątki tysięcy. By to zmienić, musimy znacząco przyspieszyć likwidację trujących kopciuchów. Krakowski Alarm Smogowy sporządził najnowszy ranking samorządów, którym idzie to dobrze, oraz tych, które robią niewiele lub nie zrobiły nic.

Czytaj także

Dno rankingu, czyli osobliwą „Czarną listę przyjaciół smogu”, tworzą gminy: Bochnia (gmina wiejska), Bolesław (pow. dąbrowski), Borzęcin, Jodłownik, Lipnica Wielka, Łabowa, Łapanów, Łososina Dolna, Mędrzechów, Moszczanica, Olesno, Raciechowice, Racławice oraz Zawoja. Z danych zebranych przez małopolski Urząd Marszałkowski wynika, że w latach 2017-2018 na terenie tych gmin nie zlikwidowano ani jednego kopciucha! Na czarnej liście za ten okres są figurują także podkrakowskie Mogilany, ale wedle informacji uzyskanych przez KAS w gminie tej doszło w 2019 roku do przełomu: usunięto 95 starych trujących kotłów.

Dane za kończący się rok dopiero spływają i są mocno niekompletne, ale z tych, które udało się uzyskać, wynika, że liderzy antysmogowych zmian z lat 2017-18 pozostają liderami, a maruderzy – maruderami.

Czytaj także

W wymienionym okresie najwięcej trujących palenisk udało się zlikwidować w Krakowie (10370). Wiceliderem walki ze smogiem była Wieliczka (525 palenisk w wymienionym okresie i kolejnych 363 w tym roku), na trzecim miejscu było w poprzednich dwóch latach miasto Tarnów (512), ale deptała im po piętach Skawina (475) ; tej ostatniej udało się w 2019 r. zlikwidować 430 palenisk (na razie jest to nieoficjalny rekord regionu) i niewykluczone, że właśnie ona może wskoczyć na drugie miejsce. Tuż za „pudłem” był też Miechów (488 palenisk w latach 2017-18).

Poza nimi w pierwszej dziesiątce gmin, w których wymieniono najwięcej starych kotłów, znalazły się: Andrychów (329), Zabierzów (312), Chrzanów (283) miasto Nowy Targ (272) oraz Olkusz (257).

Kraków nie odetchnie świeżym powietrzem, jeśli obwarzanek się nie ogarnie

Mieszkańcy stolicy województwa najbardziej zainteresowani są dziś postępami walki ze smogiem w gminach tzw. obwarzanka. To oczywiste: do położonego w niecce Krakowa napływają pyły z całej okolicy, więc nawet całkowita likwidacja źródeł smogu pod Wawelem nie przyniesie pożądanego efektu, jeśli sąsiednie gminy się nie ogarną.

- Odkąd wprowadzono w Krakowie zakaz stosowania paliw stałych, w tym węgla, stężenia pyłów zawieszonych zmalały i jakość powietrza wyraźnie się poprawiła. Ciągle jednak mamy problem, co oznacza, że musimy podjąć kolejne działania, skierowane już bardziej na zewnątrz, do gmin sąsiadujących z Krakowem – mówi Ewa Lutomska, wiceszefowa Krakowskiego Alarmu Smogowego, w najnowszym Barometrze Bartusia.

Podkreśla, że dotychczasowe wysiłki w tym zakresie są zbyt małe: w takim tempie kopciuchy znikną z obwarzanka za… pięćdziesiąt, a nawet sto lat.

- Nie mamy tyle czasu. Nasze dzieci nie mają tyle czasu. Musimy raz na zawsze skończyć z truciem siebie, bliskich i sąsiadów – podkreśla Ewa Lutomska.

Czytaj także

Jakie postępy poczyniły w tym zakresie gminy podkrakowskiego obwarzanka? W latach 2015-18 zlikwidowano tam w sumie 3098 kopciuchów, z czego 525 w Wieliczce, 546 w Skawinie i 482 w Zabierzowie, ale – z drugiej strony – zaledwie 52 w Biskupicach i… zero w Mogilanach. Jako się rzekło, w roku 2019 Mogilany się jednak przebudziły (95 zlikwidowanych trucicieli), a Skawina i Wieliczka przyspieszyły (odpowiednio 430 i 364 usunięte stare kotły). Nieźle radzą sobie także Zabierzów i Liszki (po 150 palenisk w tym roku) oraz Zielonki (144) i Wielka Wieś (123). Biskupice wymieniły w niecały rok więcej pieców niż przez trzy poprzednie. Dalsze miejsca zajęły: Czernichów (80), Michałowice (70) i Świątniki Górne (47). W sumie w całym obwarzanku wymieniono w tym roku blisko 1800 kopciuchów.

Wielu mieszkańców nie wie o uchwale antysmogowej. Trzeba ich informować i edukować

Im dalej w głąb Małopolski, zwłaszcza na południe i wschód, tym gorzej. W większości gmin wymieniono tam kilka lub kilkanaście trujących palenisk. W ponad 70 ze 182 małopolskich samorządów liczba ta nie przekracza 50!

Efekt jest oczywisty: gminy te toną w smogu. Mieszkańcy cierpią, chorują – i przedwcześnie umierają. Ewa Lutomska podkreśla, że coraz więcej mieszkańców zdaje sobie sprawę z wpływu smogu na zdrowie oraz tego, że głównym źródłem toksycznych zanieczyszczeń są stare, nieefektywne paleniska na paliwa stałe, węgiel i drewno.

- Równocześnie zbyt mało ludzi wie, jak można rozwiązać ten problem, niewielu też ma świadomość, iż przyjęta w naszym regionie uchwała antysmogowa wyznacza daty graniczne, w których kopciuchy, a potem także pozostałe źródła nie spełniające wymogów uchwały, muszą być zlikwidowane. I że ci, którzy tego nie zrobią, będą płacić dotkliwe kary, jak to się już dzieje w Krakowie – mówi działaczka KAS.

Dlatego, jej zdaniem, niezbędne są intensywne działania informacyjne i edukacyjne, by o przepisach i wymogach uchwały antysmogowej dowiedział się dokładnie każdy mieszkaniec Małopolski. Musi temu towarzyszyć kampania informująca w prosty sposób, jak można skorzystać z publicznego wsparcia, by zmniejszyć zużycie energii w swym lokum (na ocieplenie domu, wymianę okien, drzwi itp.) oraz wymienić źródło ciepła na ekologiczne.

- Ważne jest również zapewnienie odpowiedniej pomocy osobom ubogim oraz niezaradnym życiowo. W Krakowie dla części takich osób uruchomiono system dopłat do paliw, jeśli ich wydatki związane z ogrzewaniem domu po wymianie źródła ciepła wzrosły. Ten system się sprawdził, więc moim zdaniem można by go rozszerzyć na resztę Małopolski – mówi Ewa Lutomska.

Przypomnijmy, że za niestosowanie się do przepisów obowiązującej w Małopolsce uchwały antysmogowej grozi mandat do 500 zł lub kara grzywny do 5000 zł. W Krakowie w ogóle nie wolno stosować paliw stałych. Kto poza Krakowem używa pieca lub kotła na węgiel lub drewno, nie spełniającego żadnych norm emisyjnych, musi go wymienić do końca 2022 roku. Potem będzie on nielegalny! Dziś można taki kocioł wymienić za publiczne pieniądze. W przyszłości trzeba to będzie robić zapewne na własny koszt, wybór jest więc oczywisty: zdecydowanie warto to zrobić teraz.

Kocioł na węgiel lub drewno klasy 3 lub 4 trzeba wymienić do końca 2026 roku. Kocioł klasy 5 zainstalowany przed 1 lipca 2017 roku będzie można używać bezterminowo. Po 1 lipca 2017 wolno zainstalować wyłącznie nowoczesne urządzenie spełniające wymagania ekoprojektu. Kotły powinny posiadać automatyczny podajnik paliwa bez możliwości zamontowania rusztu awaryjnego (za wyjątkiem kotłów zgazowujących).

TOP 10 roślin doniczkowych oczyszczających powietrze

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3