reklama

Trener Unii Tomasz Piątek przez tydzień bawił w USA, załatwiając sprawy osobiste i nie tylko...

Jerzy ZaborskiZaktualizowano 
Białorusin Siergiej Homko (w białej koszulce, nieco z lewej, w tyle) zatracił skuteczność, więc trenerzy Unii pracują nad pozyskaniem nowych obcokrajowców przed decydującą fazą rozgrywek w hokejowej ekstraklasie.
Białorusin Siergiej Homko (w białej koszulce, nieco z lewej, w tyle) zatracił skuteczność, więc trenerzy Unii pracują nad pozyskaniem nowych obcokrajowców przed decydującą fazą rozgrywek w hokejowej ekstraklasie. Fot. Jerzy Zaborski
Okienko transferowe w hokeju zostanie zamknięte 20 stycznia, więc w Oświęcimiu szukają wzmocnień, by przed play-off nie tylko poprawić zajmowaną obecnie 5. pozycję w ekstraklasie, ale przebić się do strefy medalowej. Żeby te marzenia stały się realne, Aksam Unia musi mieć obcokrajowców potrafiących pociągnąć zespół. Sztab szkoleniowy intensywnie nad tym pracuje, skoro zwany "kałasznikowem" Siergiej Homko wystrzał magazynek. Żeby oświęcimianie mogli wygrywać, potrzebują nie tylko dobrego obrońcy, ale także "pistoletu".

Po ostatnim meczu przed przerwą w ekstraklasie, przegranym przez Aksam Unię we własnej hali z Jastrzębiem (0:3), trener oświęcimian, Tomasz Piątek, na tydzień wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jego powrót spodziewany jest w sobotę, 15 grudnia. Czy to oznacza, że brązowi medaliści z dwóch ostatnich lat szykują konkurencji niespodziankę na decydującą część rozgrywek, czyli play-off?

Nie jest tajemnicą, że oświęcimski sztab szkoleniowy nie jest zadowolony z postawy obcokrajowców zza wschodniej granicy, dlatego w Unii nie ma już 22-letniego napastnika Gleba Łucznikowa, a po słowach wypowiedzianych po porażce Aksamu z Jastrzębiem na konferencji prasowej przez jego II trenera Waldemara Klisiaka, należy się spodziewać, że los Łucznikowa podzieli wkrótce także duet Białorusinów.

– Ponieważ po Oświęcimiu krąży już wiele plotek w związku z wyjazdem pierwszego trenera do USA, powiem, że przede wszystkim pojechał tam załatwić swoje sprawy osobiste. Przecież przed przejęciem przed rokiem Unii [wspólnie ze Szwedem Charlesem Franzenem - red.], mieszkał za „wielką wodą” przez 10 lat – przypomina Klisiak. – Nie ukrywam jednak, że przy okazji miał rozpoznać teren odnośnie ewentualnych wzmocnień zespołu. Ma przecież za Oceanem swoje kontakty, więc spróbuje je uruchomić – dodaje Klisiak, który nie musiał przypominać, że posiłki zza oceanu doskonale sprawdzają się w Katowicach, więc dlaczego nie powielić dobrych wzorców.

Z kolei Klisiak penetruje rynek za południową granicą. –Jesteśmy po słowie z doświadczonym obrońcą, mającym za sobą wiele lat gry w czeskiej ekstraklasie. Na pewno nie jest to wybrakowany towar, a gwarancją tego jest osoba go polecająca, ta sama, która pomogła nam w poszukaniu bramkarza Michała Fikrta, będącego obecnie ostoją zespołu – przypomina Klisiak, mający kontakty w Czechach od czasów gry w Vitkowicach – Sztab szkoleniowy zespołu robi wszystko, żeby przedstawić alternatywę do zaistniałej sytuacji. Reszta spoczywa w rękach zarządu klubu oraz szefa głównego sponsora i tego, czy będzie chciał wyłożyć na transfery pewne dodatkowe kwoty.

Jeśli oświęcimianie pozbędą się Białorusinów, pozostanie im w składzie tylko dwóch obcokrajowców (Michał Fikrt, Angel Nikolov), podczas, gdy przepisy pozwalają na zatrudnienie aż sześciu.

– Nie jest powiedziane, że musimy całkowicie wypełnić limit obcokrajowców – uważa Klisiak. – Czasem warto mieć kilku wirtuozów niż wypełnić limit przeciętniakami. Bardzo potrzebujemy obrońcy z dobrym strzałem z dystansu, do rozgrywania przewag, stąd nasze poszukiwania za południową granicą. Z kolei do napadu potrzebowalibyśmy jakiegoś „pistoletu”, potrafiącego wykorzystać przynajmniej część z multum sytuacji, jakie wypracowujemy. Wydaje mi się, że białoruski „kałasznikow” wystrzelał już swój magazynek – tymi słowami trener nawiązał do napastnika Siergieja Homki.

W Oświęcimiu przyznają, że nie ma parcia na załatwienie nowych graczy na ostatnie dwa mecze przed świętami, czyli 21 i 23 grudnia. Jednak już 6 stycznia, kiedy Unia podejmie mistrza z Sanoka, chcieliby zrobić rywalom, i kibicom, gwiazdkowy prezent. Nie chcą czekać do zamknięcia okienka transferowego, do 20 stycznia. Zespół po liftingu musi mieć czas na zgranie się przed play-off.

PS. W dniu zamieszczenia naszej publikacji, ale już o godz. 21.32, oficjalna strona Unii poinformowała o rozwiązaniu kontraktów - za porozumieniem stron - z czeskim bramkarzem Daliborem Sedlarzem oraz Białorusinami Andriejem Prokopczikiem (obrońca) i Siergiejem Homką (napastnik), co tylko potwierdza, że sztab szkoleniowy Aksamu robi w drużynie miejsce dla nowych obcokrajowców.

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3