UKH Unia Oświęcim – MOSM Tychy 6:3. Oświęcimianie dobrze weszli w mistrzostwa. Zagrali na „szóstkę”. Kilerem okazał się Adrian Płonka

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Mistrzostwa Polski młodzików Oświęcim 2021; mecz fazy grupowej UKH Unia Oświęcim - MOSM Tychy 6:3 Fot. Jerzy Zaborski
UKH Unia Oświęcim w meczu otwarcia mistrzostw Polski młodzików, po zaciętym meczu pokonał MOSM Tychy. W pierwszym meczu fazy grupowej podopieczni Wojciecha Stachury wytrzymali wojnę nerwów, wyprowadzając zabójcze ciosy w końcówce. W drugim meczu zmierzą się z Niedźwiadkami Sanok.

Obejrzyjcie filmową opowieść meczu z wypowiedziami:

Autor: Jerzy Zaborski

Wydawało się, że lepsze warunki tyskich zawodników będą ich dodatkowym atutem. Na początku spotkania raz zakotłowało się przed oświęcimską bramką, ale Maksymilian Kura spisał się bez zarzutu.

Potem, oświęcimianie, niewielcy wzrostem, ale z gorącymi sercami, zagrali w liczebnej przewadze. Szczęścia szukał Jakub Tondryk, a później Adrian Ziober samotnie starał się rozerwać szyki obronne tyszan. Po wyrównaniu sił na lodzie indywidualną akcją popisał się Adrian Płonka. Zabrakło mu jednak szczęścia. To jednak jemu przyszło otworzyć wynik meczu. Wykorzystał podanie zza bramki od Janka Bratka i Kacper Łącki musiał skapitulować.

- Byłem tylko ostatnim ogniwem dobrze rozegranej akcji – powiedział skromnie Adrian Płonka.

Gospodarze turnieju finałowego szukali okazji do podwyższenia wyniku. Blisko szczęścia był Roman Szeferowski. Jednak później Adrian Płonka wypuścił w bój Iliję Badia, który swojej szansy nie zmarnował.

Na początku drugiej odsłony tyszanie szybko złapali kontakt, wykorzystując podwójną przewagę. Strzał Rafała Drabika, mającego przed sobą pustą bramkę, był już tylko formalnością.

Nieuznany gol dla oświęcimian

Tyszanie uzyskali przewagę, lecz oświęcimianie groźnie kontrowali. Po jednym z wypadów i strzale Iliji Baida wydawało się, że krążek przekroczył linię bramkową. Sędzia tego nie widział, a skoro w młodzieżowych mistrzostwach nie ma możliwości przejrzenia wideo, nie zdecydował się na zaliczenie trafienia.

W odpowiedzi, po uderzeniu spod linii niebieskiej krążek wpadł do oświęcimskiej bramki, ale miejscowi nie dali za wygraną. Nadal „kąsali” kontrami. Okazję miał Daniło Baida, a po strzale Ilija Baida tyski bramkarz trzonkiem kija odbił krążek zmierzający w „okienko”.

Ostatnie słowo należało do oświęcimian. Na 39 s przed drugą przerwą Igor Kukla mistrzowskim podaniem obsłużył Iliję Baida, który wygrał pojedynek z tyskim bramkarzem.

Festiwal kar i zimna krew Adriana Płonki

W ostatniej odsłonie obie strony seryjnie łapały kary. Oświęcimianie, grając w podwójnym osłabieniu, stracili trzecią bramkę i mecz rozpoczął się od nowa. Zapachniało dogrywką. Potem gospodarze grali jeszcze osłabieni brakiem jednego zawodnika. Wydawało się, że szala przechyla się na korzyść tyszan. Tymczasem z kontrą urwał się Adrian Płonka, który wygrał pojedynek z bramkarzem.

- W takich momentach czuć presję wyniku, ale zdałem się na snajperski instynkt i swoje ulubione rozwiązanie, czyli uderzenie w „okienko” – powiedział szczęśliwy Adrian Płonka.

Tyszanie załamali się stratą gola w przewadze, a oświęcimianie poszli za ciosem. Kolejnego gola w przewadze zdobył Przemysław Ćwiek, trafiając w „okienko”. Chwilę przed końcową syreną tyska obrona została po raz kolejny rozmontowana, a wynik ustalił Ilija Baida.

- Ważne było dla nas dobre wejście w mecz. Potem rywal wyrównał, ale zawsze byliśmy pół kroku przed nim – powiedział Wojciech Stachura, trener oświęcimian.

Najlepszymi zawodnikami meczu wybrano: Iliję Baida (Unia) i Rafała Drabika (MOSM Tychy).

UKH Unia Oświęcim – MOSM Tychy 6:3 (2:0, 1:2, 3:1)

Bramki: 1:0 A. Płonka – Bratek 14, 2:0 I. Baida – A. Płonka 19, 2:1 Drabik – Chojęta 23, 2:2 Kuc – Sobecki – Wróblewski 35, 3:2 I. Baida – Kukla 40, 3:3 Chojęta – Sobecki – Drabik 56, 4:3 A. Płonka 57, 5:3 Ćwiek – D. Baida 59, 6:3 D. Baida – I. Baida – Szoferskij 60.

UKH Unia: Kura – Szeferowski, Ludwinek; Tondryk, D. Baida, I. Baida – Kukla, Ćwiek; Bratek, Ziober, Płonka – Langner, K. Zaborska; Wróbel, A. Kot, Witek – A. Zaborska; Gałuszka, Żyła, P. Zabawski.

MOSM Tychy: Łącki – Strużek, Sobecki; Drabik, Langner, Chojęta – Hanzel, Krawczyk; Nowak, Figiel, Majchrzak – Wilczak, Majkowski; Wróblewski, Chmuszko, Kuc oraz Bieda, Krasny.

Sędziował: Artur Hyliński (Oświęcim). Kary:14 – 22 minut (w tym 10 dla Oliwiera Langnera za niesportowe zachowanie).

Inne wyniki pierwszego dnia mistrzostw Polski:

Grupa A:

Katowice Naprzód Janów – JKH GKS Jastrzębie 8:5 (2:1, 3:0, 3:4)

Sokoły – Toruń – AH Legia Warszawa 7:0 (2:0, 1:0, 4:0)

Grupa B:

MKS Cracovia – Niedźwiadki Sanok 2:3 (0:0, 1:1, 1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie