reklama

W Aksam Unii Oświęcim po dwumeczu z białoruskim Witebskiem zakończyli eksperymenty z młodzieżą

Jerzy Zaborski
W drugim meczu hokeiści Unii zawodzili strzelecko pod bramką Białorusinów, dlatego przegrali 2-4.
W drugim meczu hokeiści Unii zawodzili strzelecko pod bramką Białorusinów, dlatego przegrali 2-4. Fot. Jerzy Zaborski
Dwumecz Unii z białoruskim Witebskiem (2:0 i 2:4) zakończył pierwszy okres przygotowań oświęcimian do nowego sezonu w ekstraklasie. Drugi rozpocznie się po długim majowym weekendzie.

Każde ze spotkań przeciwko Witebskowi miało inny przebieg. W pierwszym dominowała walka na pięści, ale oświęcimianie zdołali wygrać w sportowej rywalizacji. W drugim spotkaniu zeszli z tafli pokonani. – Przed drugim spotkaniem nie nastawiałem zawodników na to, by brali rewanż na Białorusinach w walce na pięści. To nie miałoby sensu, bo rywale zza wschodniej granicy mają taki agresywny styl _– tłumaczy Jewgienij Lebiediew, trener Unii. – _Chciałem przede wszystkim przyjrzeć się młodym defensorom. To dlatego w rewanżu, w przodzie, mieliśmy słabszą siłę ognia. Gdyby poszło nam zbyt łatwo, młodzież mogłaby pomyśleć, że dorosła do gry w ekstraklasie. Tak jednak nie jest. Konfrontacja przeciwko Witebskowi, pokazała, że czeka ją jeszcze wiele pracy, żeby móc bez kompleksów walczyć w dorosłym hokeju. Myślę, że dla 19-letnich zawodników i nieco młodszych, na początek dobrym przetarciem będzie walka na zapleczu ekstraklasy. Z tego, co mi wiadomo, drugi zespół Unii ma walczyć w I lidze.
Oświęcimski szkoleniowiec przyznaje, że pierwszy etap kwalifikacji zakończył poszukiwania wśród młodych zawodników. – Jestem zainteresowany zatrzymaniem byłych katowiczan, czyli napastników Filipa Komorskiego i Kamila Kalinowskiego – zdradza Lebiediew. – Widzę też miejsce dla obrońcy Mateusza Wardeckiego. Szkoda, że nabawił się poważnej kontuzji. Trzeba zrobić wszystko, że jak najszybciej postawić go na nogi.
Lebiediew wychodzi z założenia, że - choć oświęcimianie okupili mecze przeciwko Białorusinom kilkoma kontuzjami – trzeba grać mecze z zespołami preferującymi kontaktowy hokej. – Tylko w takich konfrontacjach można się czegoś nauczyć – uważa rosyjski trener Unii z białoruskim paszportem. – Zawodnicy mają grać swoje, a sędziowie temperować ich gorące głowy, jeśli zbytnio się rozgrzeją. Zresztą w okresie sparingowym, kiedy w lipcu wejdziemy na lód, będziemy się spotykać z ekipami mocniejszymi od siebie. Nie możemy powielić błędu z przeszłości, kiedy wyniki gier kontrolnych utwierdziły zawodników w świetności, a po zderzeniu z ligą zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię – kończy Lebiediew.

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3