W Kęczaninie zabrakło błysku i przyjęcia, stąd jego zwycięska seria zakończyła się w Spale

Jerzy Zaborski
Marek Błasiak (przodem) i jego podopieczni z Kęczanina mają sobie wiele do powiedzenia po porażce w Spale z SMS 1:3.
Marek Błasiak (przodem) i jego podopieczni z Kęczanina mają sobie wiele do powiedzenia po porażce w Spale z SMS 1:3. Fot. Jerzy Zaborski
Licznik zwycięskich spotkań Kęczanina w I lidze siatkarzy zatrzymał się na czterech, choć wcale jeszcze nie musiał.

Kibice Kęczanina – i nie tylko – czują się zawiedzenie że ich pupile, będący przecież rewelacją pierwszej fazy rozgrywek na zapleczu ekstraklasy, nie poradzili sobie z „uczniami” ze Spały. - Rywal był w naszym zasięgu, więc jakieś punkty z jego terenu powinniśmy bezwzględnie przywieźć – uważa Marek Błasiak, trener kęckich siatkarzy. - Wróciliśmy z niczym i to jest dla mnie materiał do głębokiej analizy.

W premierowej odsłonie trwała wymiana ciosów. Kęczanie zbliżyli się do rywali na punkt, ale potem sędziowska pomyłka sprawiła, że gospodarze uciekli na kilka punktów, potrafiąc do końca utrzymać wypracowaną zaliczkę.

Druga odsłona zakończyła się sukcesem kęczan. Wydawało się, że są w stanie odwrócić losy tego spotkania.

Trzecia partia rozpoczęła się obiecująco. Jednak miejscowi jeszcze przed przekroczeniem „dziesiątki” zdobyli siedem punktów z rzędu i – na fali rozpędu – robili rozbili kęczan. - Tak, jak w poprzednim wyjazdowym spotkaniu ,w Krakowie, w kluczowych momentach szczęście uśmiechało się do nas, dlatego pod Wawelem wygraliśmy łatwiej niż się spodziewaliśmy, tak teraz fortuna była przy rywalach. Inna sprawa, że popełniliśmy wiele prostych błędów. Momentami sprawialiśmy wrażenie, jakbyśmy nie potrafili grać – podkreśla Marek Błasiak.

W czwartej partii kęczanie niby walczyli, ale w ich postawie nie było błysku, jakim imponowali we wcześniejszych czterech zwycięskich dla nich spotkaniach. - Na pewno porażka w Spale nie była przez nas wkalkulowana _– uważa Marek Błasiak. - Ze stratą punktów moglibyśmy się liczyć, gdyby przyszło nam się potykać z zespołami pretendującymi do mistrzostwa._

Kęcki szkoleniowiec zastanawia się, co było przyczyną słabej postawy zespołu w Spale. - Wprawdzie już drugi z rzędu zagraliśmy po trzy spotkania w tygodniu, ale o przemęczeniu nie może być mowy – twierdzi trener Błasiak. - Przecież w środę w meczu pucharowym wielu „szóstkowych zawodników dostało wolne. Mieliśmy jednak pewną modyfikację mikrocyklu treningowego, więc porażkę biorę na siebie.

Kęcki szkoleniowiec nie uważa, żeby zespół po czterech kolejnych zwycięstwach poczuł się pewniej i nagle „zgasła” w nim chęć wygrywania. - Pozostaje nam poprawić pewne elementy gry i zrehabilitować się kolejnym spotkaniu, przed własną publicznością, przeciwko Zawierciu – Marek Błasiak jasno stawia sprawę. - Na pewno podstawą naszej porażki w Spale było słabe przyjęcie zagrywki, a co w poprzednich potyczkach było naszym atutem. Nie chodzi mi o to, że nasi rywale postawili na trudną zagrywkę. Z prostą mieliśmy spore problemy.

SMS Spała – Kęczanin Kęty 3:1 (25:20, 19:25, 25:15, 25:21)

Kęczanin: Macionczyk, Pietruczuk, Macek, Biegun, Błasiak, Behrendt, Mariański (libero) oraz Ciupa.

INNE MECZE:

Warta Zawiercie - AZS AGH Kraków 2:3 (25:21, 21:25, 25:16, 21:25, 15:17)

Victoria Wałbrzych - Caro Rzeczyca 3:1 (19:25, 25:16, 25:17, 25:19)

Espadon Szczecin - Avia Świdnik 3:1 (25:20, 17:25, 25:22, 25:15)

Camper Wyszków - Pekpol Ostrołęka 3:0 (25:16, 25:18, 25:18)

KPS Siedlce - Krispol Września 1:3 (25:12, 16:25, 20:25, 17:25)

Ślepsk Suwałki - Stal Nysa 2:3 (19:25, 25:16, 25:19, 21:25, 7:15)

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3