Wszystkich Świętych. Odwiedziliśmy fabrykę zniczy pod Krakowem. Zobacz, jak powstają lampiony [WIDEO, ZDJĘCIA]

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Zaktualizowano 
Wciąż najbardziej popularne są te z wymiennymi wkładami. Trendy zmieniają się jednak jak w modzie. W podkrakowskich Śledziejowicach codziennie powstaje kilkanaście tysięcy zniczy. Sprawdziliśmy, jak wygląda ich produkcja.

Znicze na Wszystkich Świętych 2019

Wszystko zaczyna się od parafiny w stanie ciekłym, której temperatura wynosi około 80 stopni Celsjusza. W takiej postaci z rynny, za pomocą dysz, jest natryskiwana wąskim strumieniem na wielki obracający się bęben, schłodzony do około 15 stopni Celsjusza.

- W ten sposób, w kilka chwil z cieczy powstaje tzw. granulat parafinowy, który jest jednym z najważniejszych elementów przy produkcji zniczy - wyjaśnia Paweł Lembas, kierownik produkcji w wytwórni i hurtowni zniczy oraz świec „Plata”, jednocześnie uruchamiając wspomniany wielki bęben. I faktycznie cały proces odbywa się w mgnieniu oka. Dosłownie po kilkudziesięciu sekundach od uruchomienia maszyny, z bębna "wysypuje się" biały proszek. To nie pierwsza nasza wizyta w tej fabryce, ale pewne rzeczy są tu niezmienne.

Znicze na Wszystkich Świętych 2019. Znicze palą się dłużej i mniej kopcą

- Konsekwentnie zaopatrujemy się tylko u polskich dostawców. Parafinę zamawiamy w polskich rafineriach. Co ważne, w ostatnich latach jakość parafiny sukcesywnie rośnie. Dzięki temu znicze palą się dłużej i mniej kopcą - podkreśla Paweł Plata, współwłaściciel wytwórni i hurtowni zniczy oraz świec „Plata”, przypominając, że kupując gotowy produkt warto więc zwrócić uwagę na kolor parafinowego wkładu. Im bielszy tym lepszy. Dobrej jakości znicz powinien palić się nawet do tygodnia.

Parafina przywożona jest do Śledziejowic cysternami m.in. z rafinerii w Jaśle. W jednej średnio znajdują się ok. 23 tony parafiny. Z takiej ilości powstać może od kilkudziesięciu do nawet stu tysięcy wkładów do zniczy. - A miesięcznie zamawiamy od kilku do nawet kilkunastu cystern - zaznacza Paweł Plata.

Wkłady do zniczy. Jakie są najlepsze?

Gdy gotowy granulat parafinowy z wielkiego bębna trafia do pojemników i od razu przenoszony jest on do kolejnej hali produkcyjnej. A w niej specjalna maszyna najpierw odmierza odpowiednie porcje, a następnie formuje wkłady do zniczy w kształcie walca, które trafiają na przesuwającą się taśmę.

Następnie lądują w plastikowych opakowaniach. Wszystko odbywa się błyskawicznie. Na tym etapie produkcji, do uformowanej parafiny maszyna wtłacza również knoty. A pracownicy zajmują się m.in. kontrolowaniem, czy do opakowań nie trafiają np. pokruszona parafina.

- Takie wkłady są wciąż bardzo popularne wśród klientów. Nie trzeba bowiem kupować za każdym razem całego nowego znicza, tylko wymienia się właśnie wkład, gdy poprzedni już się wypalił - zaznacza Paweł Plata. - Oczywiście produkujemy - choć w mniejszej ilości - też tzw. zalewane znicze. Do szklanej obudowy wlewana jest płynna parafina, która następnie zastyga – dodaje.

Jakie znicze są w modzie 2019

Gotowy wkład w plastikowym opakowaniu następnie - już ręcznie przez pracowników na trzeciej hali - wkładany jest do wybranej szklanej obudowy. Te nie są produkowane w Śledziejowicach tylko zamawiane (część wzorów powstaje na specjalne zamówienie śledziejowickiej fabryki), ale tutaj odbywa się ich zdobienie. I - co ważne - wykonywane jest ono ręcznie, przez pracowników fabryki. Łącznie w najbardziej wzmożonym okresie produkcji, zatrudnionych jest kilkadziesiąt osób.

Ostatni etap w fabryce, to układanie zniczy na paletach i przewożenie ich do magazynu, który również znajduje się w Śledziejowicach.

- Jak w wielu dziedzinach życia, również w przypadku zniczy regularnie zmieniają się trendy. Co ciekawe obserwujemy - i oczywiście reagujemy na to przygotowując odpowiednią ofertę - powrót do korzeni, czyli coraz większe zainteresowanie zniczami odkrytymi, czyli bez przykrywek. A to pokazuje, że rośnie grupa osób stawiających bardziej na efekt wizualny - zaznacza Paweł Plata.

Jeszcze kilka lat temu prawdziwym hitem były z namalowanymi witrażami. Później przyszła moda na znicze zdobione kolorowymi „diamencikami”. - Moda na "błyszczące" znicze powoli przemija. Rośnie natomiast popyt na eleganckie znicze, ze stonowanym zdobieniem. I co ciekawe, rośnie również popyt na ceramiczne znicze - dodaje Paweł Plata.

Wbrew pozorom przełom września i października, czyli na miesiąc przed dniem Wszystkich Świętych, wcale nie jest najintensywniejszym okresem produkcji. - Teraz tak naprawdę już tylko dorabiamy poszczególne partie. Najgorętszy dla nas okres przypada na wakacje i początek września. W tym momencie głównie zajmujemy się już dystrybucją i sprzedażą. Nasze produkty trafiają do m.in. do hipermarketów w całym kraju.

Oczywiście są też w krakowskich sklepach - dodaje współwłaściciel fabryki "Plata". Zaznacza, że w tym roku nie trzeba obawiać się znaczącego wzrostu cen zniczy. - Będą na podobnym poziomie jak w poprzednim roku - podkreśla.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Wszystkich Świętych. Odwiedziliśmy fabrykę zniczy pod Krakowem. Zobacz, jak powstają lampiony [WIDEO, ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3